29 marca 2026 r. w naszej parafii obchodziliśmy Niedzielę Palmową, która rozpoczyna Wielki Tydzień. Jest to czas bezpośredniego przygotowania się do przeżycia Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa. Podczas każdej Mszy Świętej tego dnia odbywało się tradycyjne poświęcenie przyniesionych palm.
Wydarzenia niedzielne przebiegały w wyznaczonym porządku, gromadząc różne grupy wiernych. O godzinie 10:00 odbyła się modlitwa z udziałem dzieci przygotowujących się do I Komunii Świętej oraz ich rodziców. Następnie o godzinie 11:10 wierni zebrali się przy figurze Chrystusa Zmartwychwstałego. W tym miejscu rozpoczęła się uroczysta procesja, która przeszła do kościoła. Tuż po niej, o godzinie 11:30, sprawowana była główna Msza Święta Niedzieli Palmowej, której przewodniczył Ks. prał. Jan Biedroń.
Foto. Ks. Adrian Kalek
Ksiądz Proboszcz zachęcał w swojej homilii do przemyślenia naszych postaw wobec wydarzeń wspominanych w dzisiejszej liturgii. „Może warto spróbować jeszcze raz, aby ten czas Wielkiego Tygodnia wycisnął piękno i wyrzeźbił nasze serca, abyśmy byli jeszcze bardziej oddani Chrystusowi, bardziej nastawieni na Jego głos i wołanie. Dzisiaj liturgia przedstawia nam dwa piękne obrazy: piękny obraz wjazdu Chrystusa do Jerozolimy i tłum wiwatujący «Hosanna Królowi Dawidowemu» oraz drugi opis, który słyszeliśmy przed chwilą – odrzucenia i męki Jezusa Chrystusa. Zapytajmy więc siebie, którą z postaci wybralibyśmy: pośród tych, którzy wiwatowali Chrystusowi, czy pośród tych, którzy widzieli Go pod krzyżem? Albo szerzej, do której grupy chcielibyśmy przynależeć: tych zapraszających Chrystusa, wiwatujących «Niech żyje Król, niech żyje Jezus», czy tych, którzy krzyczeli «Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go».”
W dalszej części rozważania Ks. prał. Jan Biedroń nawiązał do codziennych wyborów, jakich dokonują wierzący w obecnych czasach. „Spójrzmy na rzeczywistość, w której przyszło nam żyć na początku XXI wieku. Wielu spośród nas określa siebie mianem chrześcijanina i będzie napełniało kościoły w tych dniach. A jednak, kiedy popatrzymy na codzienność, to może z naszej ściany został ściągnięty krzyż, bo po remoncie już nie pasował do pięknego, odnowionego wnętrza mieszkania. Może na szyi, zamiast krzyżyka lub medalika, pojawił się wisiorek, nawet drogi, błyszczący drogocenną perłą. On jednak da szczęście i radość tylko na chwilę, a obok niego zawsze mógłby znaleźć się krzyż.”
Następnie padło pytanie o szczerość intencji podczas uczestnictwa w Eucharystii i wytrwałość w podejmowaniu piątkowego postu. „Może warto zwrócić uwagę, jaka jest nasza realna obecność na Mszy Świętej niedzielnej i świątecznej – czy rzeczywiście chcemy spotkać się z Chrystusem, bo Go kochamy? Warto również zapytać, czy podejmujemy post w piątek przeżywanego tygodnia. Niektórzy mówią, że można pościć w poniedziałek lub w środę, co jest oczywiste, ale dla chrześcijanina piątek jest dniem, w którym umarł Chrystus na krzyżu. W tym dniu chcemy wzbudzić w sobie pragnienie zjednoczenia z Chrystusem i sprawdzić, czy duchowo jesteśmy na tyle silni, aby odmówić sobie potraw mięsnych, a może podjąć całkowity post. A może jestem już tak zdominowany przez ciało, że żadne postanowienie nie może być zrealizowane.”
Wszystkie informacje o transmisjach nadchodzących nabożeństw Wielkiego Tygodnia, dla osób niemogących fizycznie uczestniczyć w liturgii, można znaleźć na głównej stronie internetowej naszej parafii.






















