Wielki Piątek to dzień milczenia, skupienia i adoracji Krzyża – dzień, w którym cały Kościół zatrzymuje się w ciszy wobec tajemnicy Męki i Śmierci Jezusa Chrystusa. Tego dnia nie sprawuje się Eucharystii – liturgia Męki Pańskiej koncentruje się na Słowie Bożym, adoracji Krzyża oraz Komunii Świętej. Wierni tłumnie zgromadzili się w serbinowskiej świątyni, by wspólnie przeżyć dramat Golgoty i zanurzyć się w tajemnicy zbawienia.
Męka Pańska według św. Jana została wykonana w formie śpiewanej. Rola Jezusa Chrystusa została powierzona Ks. Rafałowi Kusiakowi. Narratorem był Ks. Piotr Żurawski, a wypowiedzi tłumu śpiewał Ks. Michał Zelik.
Homilię wygłosił Ks. prał. Jan Biedroń, który w swoim rozważaniu zwrócił uwagę wiernych na Krzyż – nie tylko jako narzędzie męki, lecz przede wszystkim jako najważniejszego świadka historii zbawienia. – „Gdyby krzyż umiał mówić, byłby najcenniejszym świadkiem w historii zbawienia. To on dotykał Chrystusa w najważniejszym momencie tej historii. W niego wsiąkała krew Zbawiciela. Słyszał nie tylko ostatnie słowa Pana, ale czuł także bicie jego serca. Dlatego warto słuchać opowieści krzyża i odkrywać jego przesłanie”.
W dalszej części homilii Ksiądz Proboszcz odniósł tajemnicę Krzyża do życia każdego człowieka. Z mocą podkreślił, że cierpienie nie jest czymś obcym ani wyjątkowym – jest ono wpisane w codzienność. – „W życiu człowieka bywają chwile miłe, serdeczne, ale i nie brakuje chwil wypełnionych cierpieniem. W ludzki los wpisane są łzy, samotność, starość, choroba, zgaszone marzenia. Są to te żywe krzyże – i one są najcięższe, bo żywe”.
Kaznodzieja zwrócił też uwagę na pokusę unikania cierpienia za wszelką cenę, zapominając, że to właśnie krzyż niesiony z Chrystusem przynosi wewnętrzny pokój. – „Często one przeszkadzają, uwierają, dlatego chcemy się ich pozbyć, aby dalej spokojnie żyć. Zrzucamy krzyż z ramion, bo wydaje nam się, że bez niego będzie wygodniej żyć. Jednak pamiętajmy, że bez swojego krzyża żyje się jakoś niespokojnie. Dlaczego? Bo każdy z nas będzie kiedyś umierał, a najspokojniej umiera się na własnym krzyżu”.
Na zakończenie Ks. prał. Jan Biedroń wezwał wiernych, by nie uciekali od życiowych krzyży, lecz uczyli się je przyjmować i nieść razem z Jezusem. – „Cierpienie zostawia w nas swoje ślady. Jakie one będą, to od nas zależy. Unieść krzyż! Żywe krzyże idą wciąż za nami”.
Po homilii odbyła się uroczysta modlitwa powszechna, składająca się z dziesięciu wezwań, które odśpiewał ks. Michał Zelik. Każde wezwanie kończyło się modlitwą celebransa. Wierni trwali w postawie stojącej, uczestnicząc we wspólnej modlitwie Kościoła obejmującej m. in. intencje za papieża, duchowieństwo, wiernych, niewierzących, rządzących oraz cierpiących.
Następnie miała miejsce uroczysta adoracja Krzyża – moment szczególnej czci, w którym Kapłani, Liturgiczna Służba Ołtarza, Bractwo św. Józefa oraz Straż Maryjna podchodzili do ołtarza, aby w milczeniu i skupieniu oddać pokłon Krzyżowi Chrystusa. Po Komunii Świętej Najświętszy Sakrament został przeniesiony do Grobu Pańskiego, gdzie rozpoczęła się całonocna adoracja.
Wieczór ten przebiegł w atmosferze ciszy i modlitwy. Dla wielu wiernych był okazją do osobistej refleksji nad tajemnicą Krzyża oraz doświadczania obecności Boga poprzez udział w liturgii Wielkiego Piątku. Do godziny 24:00 w świątyni trwała także możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania.
Foto. Mirosław Sałek



















































